Na planie sesji

Od 2005 roku wykonuję wszelkiej „maści” i formy reklamy, od kilku lat „bawię” się też fotografią. Przez te wszystkie lata spotykałem różnych ludzi i różne firmy także te „konkurencyjne”. Jednak niewiele z tych firm były otwarte na współpracę lub chociażby rozmowę. Tak jest do dzisiaj gdy panuje swego czasu zawziętość i podejrzliwość a przecież dla każdego jest miejsce na świecie czy chociażby w tym mieście… 

Na palcach jednej ręki mógłbym wymienić agencje reklamowe i ich właścicieli, z którymi dłużej lub krócej wspólnie działam, rozmawiam, uczę się od nich a czasami oni ode mnie. Jest „zdrowo”. 

Podobnie się ma sytuacja z fotografią. Jakiś czas temu zaproponowałem znajomemu fotografowi wspólną sesję – odmówił natychmiast. Facet uważa się za mistrza fotografii – może i takim jest, nie mnie oceniać – dla czego więc bał się wspólnych zdjęć z amatorem (ze mną)? 

Druga sytuacja zdarzyła mi się jakieś dwa tygodnie temu, gdy w dniu otwarcia wyremontowanych ruin pałacu w Zatoniu trafiłem na prywatną sesję zdjęciową z piękną modelką. Stałem dosyć daleko i czasu było niewiele więc nie pytając o zgodę rozpocząłem „pstrykanie”. Gdzieś z tyłu głowy siedziało mi „po co? i tak tego nikomu nie pokarzesz…” Po kilku minutach sesja zakończyła się. Podszedłem do Pań: Aneta – modelka i Paulina – fotograf z informacją o moich podstępnych zdjęciach i pytaniem „Czy mogę się pochwalić na forum?” 

Obie Panie wyraziły zgodę, a przeglądając portfolio Pani Pauliny – zaczarowanewkadrze.pl – tym bardziej się ucieszyłem, że tak profesjonalny fotograf wyraził zgodę na moje chwalenie się jej modelką 😉 mało tego, otrzymałem także pochwałę za te kilka ujęć. 

Bardzo dziękuję Paniom Anecie i Paulinie za tak niecodzienną współpracę. W tym miejscu nie pozostaje mi nic innego jak polecić usługi foto Pauliny Pawełkiewicz „Zaczarowane w Kadrze” – oczywiście pod warunkiem, że komuś się nie spodoba moje oko 😉 

Poniżej fotki Pani Anety z tejże sesji.